Dobra, Afterlife poszło. I.. hmmm..
Co na plus? Ta mała w okularach, większa część filmu gdzie "odkrywamy przeszłość i tajemnice ze smaczkami", cameo Sigourney Weaver (^^), przede wszystkim bardzo udany hołd dla Ramisa. To naprawdę sporo.
ale potem dostajemy wciśniętych kompletnie z dupy i nie wiadomo po co Piankowych Marynarzyków, absolutnie debilne wyjaśnienia całej intrygi i "planu", kompletne zmarnowanie Olivii Wilde i JK Simmonsa i często bezsensowne powtórzenia.
No i "mała w okularach" jest tutaj w zasadzie jedyną sensowną postacią bo reszta to tylko "dodatki". Niby jest trochę Paula Rudda.. ale w sumie też jest zmarnowany.
Niby się naprawdę dobrze ten film zapowiadał przez większość czasu, gdy był "swoją własną opowieścią", ale..
Acha i ta część w dużej mierze niszczy tą "starą, dobrą" część pierwszą. Bo zestawiając ją razem z tą jedynką to nic nie ma kompletnie sensu. I tam - i tu ^_^ Chyba jeszcze żaden "sequel po latach" nie zaserwował takiego bełkotu ^_^
Czyli mówiąc wprost, niemal wszystko co się tutaj bezpośrednio wiąże ze starymi filmami to żałosna chujnia i to ciągnie ten film w dół bezlitośnie.
Więc, niestety, najsłabsi "Ghostbusters", pomimo zalet 6/10 (bo jednak przez większość czasu było naprawdę dobrze).
Co na plus? Ta mała w okularach, większa część filmu gdzie "odkrywamy przeszłość i tajemnice ze smaczkami", cameo Sigourney Weaver (^^), przede wszystkim bardzo udany hołd dla Ramisa. To naprawdę sporo.
ale potem dostajemy wciśniętych kompletnie z dupy i nie wiadomo po co Piankowych Marynarzyków, absolutnie debilne wyjaśnienia całej intrygi i "planu", kompletne zmarnowanie Olivii Wilde i JK Simmonsa i często bezsensowne powtórzenia.
No i "mała w okularach" jest tutaj w zasadzie jedyną sensowną postacią bo reszta to tylko "dodatki". Niby jest trochę Paula Rudda.. ale w sumie też jest zmarnowany.
Niby się naprawdę dobrze ten film zapowiadał przez większość czasu, gdy był "swoją własną opowieścią", ale..
Acha i ta część w dużej mierze niszczy tą "starą, dobrą" część pierwszą. Bo zestawiając ją razem z tą jedynką to nic nie ma kompletnie sensu. I tam - i tu ^_^ Chyba jeszcze żaden "sequel po latach" nie zaserwował takiego bełkotu ^_^
Czyli mówiąc wprost, niemal wszystko co się tutaj bezpośrednio wiąże ze starymi filmami to żałosna chujnia i to ciągnie ten film w dół bezlitośnie.
Więc, niestety, najsłabsi "Ghostbusters", pomimo zalet 6/10 (bo jednak przez większość czasu było naprawdę dobrze).
08-01-2022, 19:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2022, 20:07 przez Rozgdz.)





