Dlatego ja chodzę jak mam wolne w tygodniu, wtedy mało lub zero ludzi. Śmieszy mnie to gadanie o przeżywaniu wspólnych emocji z widownią. W nosie mam emocje obcych ludzi ich wrzaski i jęki. Jedyne które były dla mnie ok, to wspólne seanse z kumplem lub maratony seriali. Gdybym był milionerem wynajmowałbym dla siebie całą salę i oglądał samotnie, ewentualnie niemowy miałyby ode mnie darmowy bilet.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
10-01-2022, 00:09





