Obejrzałem dziś 4 odcinek do pizzy familijnej z biedronki, nie wiem czego dosypują do niej ale drugi raz z rzędu po takim królewskim posiłku robię drzemkę. Po tych 4 epizodach, jako widz nieznający książek i widocznie też dobrego gustu, nie dostrzegam tej wszechobecnej żenady o której piszecie. Za to widzę inny problem, ten sezon w ogóle nie jest emocjonujący, nie czuć że oglądam to po coś i do czegoś prowadzi, mimo że teoretycznie prowadzi - Yenefer ucieka, Ciril próboje być Wiedźminem. Lecz tego nie czuć. Gdybym miał porównywać energię tego sezonu do anime, to póki co czuje że oglądam same fillery. Ostatnio obejrzałem w końcu Hawkeye od Marvela, i mimo że serial ten miał swoje braki i sporo rzeczy które można zrobić lepiej, połknąłem 6 odcinków jednego dnia.
Mam ochotę sprawdzić w końcu książki, by zobaczyć co straciłem i co serial Netflixa rzekomo marnuje. Teraz mam niespłaconą karę w bibliotece, więc może jakieś słuchowisko do spaceru na słuchawkach?
Mam ochotę sprawdzić w końcu książki, by zobaczyć co straciłem i co serial Netflixa rzekomo marnuje. Teraz mam niespłaconą karę w bibliotece, więc może jakieś słuchowisko do spaceru na słuchawkach?
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
10-01-2022, 23:37





