Nie no, my wiemy że dziwki do Kaer Morhen można teleportować, tak jak Rience się teleportuje :) To był tylko przykład nielogiczności w serialu.
Moja żona odbija się od każdego fantasy z wyjątkiem GoT, od wiedźmina też się odbiła mimo prób, podobała jej się tylko trylogia husycka bo tam fantastyki jednak mniej. Dla takiego widza który jeszcze nie miał styczności z grami ten serial to jest jedno wtf za drugim bo kompletnie nie wiadomo, co kto gdzie i dlaczego. Ja np. wiem, że na koniec widzimy Dziki Gon, ale w serialu wspomniano o nim może raz i to pod inną nazwą w pierwszym sezonie, więc pyta "co to kur... ma być?" i takich momentów jest bez liku.
Moja żona odbija się od każdego fantasy z wyjątkiem GoT, od wiedźmina też się odbiła mimo prób, podobała jej się tylko trylogia husycka bo tam fantastyki jednak mniej. Dla takiego widza który jeszcze nie miał styczności z grami ten serial to jest jedno wtf za drugim bo kompletnie nie wiadomo, co kto gdzie i dlaczego. Ja np. wiem, że na koniec widzimy Dziki Gon, ale w serialu wspomniano o nim może raz i to pod inną nazwą w pierwszym sezonie, więc pyta "co to kur... ma być?" i takich momentów jest bez liku.
The key of joy is disobedience.
11-01-2022, 13:06





