Gunda - zerknąłem, bo ponoć arcydzieło. I ponoć film "ważny" tematycznie. W połowie zatrzymałem, żeby poczytać sobie opinie o tym "arcydziele" (polecam zwłaszcza bekową reckę na Filmorgu, gdzie mamy takie mundre zdania zawijasy, jakby chodziło conajmniej o najważniejszy film Bergmana). Potem dokończyłem resztę na przewijaniu. Zatem w skrócie, jakby ktoś chciał zaoszczędzić półtorej godziny życia: są sobie świnki, kurki oraz krówki, które randomowo chodzą sobie po farmie bez pokazania udziału człowieka w tym fakcie. Chodzą sobie, chodzą, po czym tytułowa świnka, na której skupia się głównie kamera, wraca w końcu do swego domciu. The End.
Zero narracji z offu, zero muzyki, zero jakiegokolwiek komentarza. Film pozbawiony konkretnej myśli oraz montażu, więc wlecze się jak dawniej wykłady profesora Miodka na j. polskim (choć z nich coś jednak zapamiętałem). Ideologicznie film dla idiotów pokroju ludzi, którzy latali z siatkami za granicę. Nie polecam i, co gorsza, nie wiem co recenzenci brali podczas seansu, że takie peany.
Zasłużone 2/10 (nie daję 1, bo zdjęcia ładne i zaraz na początku był jeden zwrot akcji, który mnie zaskoczył).
Zero narracji z offu, zero muzyki, zero jakiegokolwiek komentarza. Film pozbawiony konkretnej myśli oraz montażu, więc wlecze się jak dawniej wykłady profesora Miodka na j. polskim (choć z nich coś jednak zapamiętałem). Ideologicznie film dla idiotów pokroju ludzi, którzy latali z siatkami za granicę. Nie polecam i, co gorsza, nie wiem co recenzenci brali podczas seansu, że takie peany.
Zasłużone 2/10 (nie daję 1, bo zdjęcia ładne i zaraz na początku był jeden zwrot akcji, który mnie zaskoczył).
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
18-01-2022, 00:10





