Druga połowa - lubię czasami odpalić jakieś polskie gówno, po to, aby skalibrować skalę ocen, utwierdzić się w przekonaniu, że gdy jakiemuś hollywoodzkiemu przeciętniaków daje 5/10 to tam serio jest za co dać te pięć punktów, bo są filmy, które leżą właściwie na każdym poziomie.
Fabuła jest tutaj chyba najlepszym elementem, bo nie jest w całości fatalna, jest po prostu zła, posklejana z najgorszych schematów jakie można sobie wyobrazić, ale dzięki ich użyciu ma to jakiś śladowy sens. W przeciwieństwie do aktorstwa: tutaj nawet Pazura wygląda jakby nie znał kwestii, tylko czekał na podpowiedzi reżysera, a najlepsze są gościnne występy piłkarzy i dziennikarzy. Sceny o których nawet bym nie pomyślał, że mogą być sztuczne, to są. Jest to pewnego rodzaju sztuka, aby nawet sekundowe ujęcie kibicowania w barze zagrać sztucznie pomimo nie wypowiadania ani słowa.
2/10 bo widziałem Kac Wawa.
Fabuła jest tutaj chyba najlepszym elementem, bo nie jest w całości fatalna, jest po prostu zła, posklejana z najgorszych schematów jakie można sobie wyobrazić, ale dzięki ich użyciu ma to jakiś śladowy sens. W przeciwieństwie do aktorstwa: tutaj nawet Pazura wygląda jakby nie znał kwestii, tylko czekał na podpowiedzi reżysera, a najlepsze są gościnne występy piłkarzy i dziennikarzy. Sceny o których nawet bym nie pomyślał, że mogą być sztuczne, to są. Jest to pewnego rodzaju sztuka, aby nawet sekundowe ujęcie kibicowania w barze zagrać sztucznie pomimo nie wypowiadania ani słowa.
2/10 bo widziałem Kac Wawa.
18-01-2022, 21:23






