0.07 - tutaj powiedział że go zabije
1.10 - tutaj ujęcie na oczy Batmana i.. Batman jednym ciosem zwala bezbronnego Jokera w przepaść
końcówkę Burton "zamaskował" późniejszymi wydarzeniami i przepychankami (i jak to oglądałem jako dzieciak wcale tego w tak "mroczny sposób" nie odebrałem) - ale teraz to mi wygląda na zemstę, egzekucję z zimną krwią.
W "Batman Returns" jakoś zawsze zauważało się ta scenę z siłaczem ale.. tutaj jest o wiele bardziej niepokojąca scena
2.18 - 2.30 - gościu zionął ogniem na Batmobil najwyraźniej nie mogąc tutaj zrobić Batmanowi żadnej krzywdy a Batman.. po prostu podpalił go żywcem. I zostawił aby tam umarł w bólu. Bez żadnej emocji, refleksji. Całkowity psychopata ^^
Burton mówił po prostu co musiał mówić, ale.. jego Batman to morderca i psychopata, to Batfleck jest właśnie trochę złagodzoną wersją (Batfleck zaczyna strzelać dopiero w odpowiedzi, Keaton po prostu sam zaczyna zabijać)
Ta scena to jedna wielka egzekucja (ci wszyscy ludzie Jokera zostali najwyraźniej pozabijani) a gdyby nie to że Jokera "filmowym"cudem spudłował to już tutaj by go - bezbronnego - rozstrzelał
22-01-2022, 18:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-01-2022, 18:50 przez Rozgdz.)





