Ma się podobnie i to budzi pewien mój "sprzeciw", z tym, że jeśli w "Szklanej Pułapce" i innych filmach akcji ktoś dostanie kulkę, to zazwyczaj jest trochę słaby i podniesienie się zajmuje mu trochę czasu i zabiera trochę sił. W Sin City koleś reaguje jakby nic mu się nie stało. Z resztą jedna kula, a kilka to pewna różnica. W "Szklanej Pułapce" po 5 kulach w pierś chyba jeszcze nikt by nie wstał. No chyba że miałby kamizelkę, albo inny wymysł techniczny.
20-03-2006, 20:57





