Gruby soyboy pierdoli jak zwykle, ale z jednym czy dwoma się mogę zgodzić - kwestie wypowiedziane przez Luke'a były nieco sztywne (zapewne m.in z powodu technologicznego kompromisu) oraz to przywiązanie do archaicznych zasad Jedi w przypadku Luke'a, czyli gościa który zignorował zalecenia swoich mistrzów i poszedł własną drogą (i osiągnął tym samym ogromny sukces) - są zwyczajnie głupie - i mam nadzieję, że oni z tego jeszcze wybrną, a Luke tylko "sprawdza" Grogu, sprawdzając poniekąd jednocześnie siebie.
Luke w EU odrzucił te stare dogmaty o konieczności porzucenia emocjonalnego przywiązania, a jego zakon był czymś innym, niż ten znany z Prequeli - i tak to powinno dziś wyglądać.
Luke w EU odrzucił te stare dogmaty o konieczności porzucenia emocjonalnego przywiązania, a jego zakon był czymś innym, niż ten znany z Prequeli - i tak to powinno dziś wyglądać.
02-02-2022, 23:32





