#Jestem M. Misfit (2019)
Tak, obejrzałem to gówno, bo uznałem że przy tak rzadkim wystawianiu naprawdę niskich not, to jestem zbyt mało wiarygodny jako oceniający :P
To "dzieło" jest dokładnie co do joty takie samo jak sugerował zwiastun. Z tym, że cierpienie przy przy seansie zajawki trwało 1,5 minuty, a tutaj zostało rozciągnięte ono do 1,5 godziny. Od czego by tu zacząć... Aha! Już sama konwencja skopiowana od holendrów to po prostu takie przekoloryzowane obrzydlistwo, że najbardziej tandetne seriale młodzieżowe spod znaku Disney Channel ogląda się przy tym niczym dramaty Kieślowskiego. O fabule nawet nie wspomnę, bo to tylko pretekst. Po prostu pierdolnik pełen kolorów tęczy, efektów dźwiekowych z maszyny losującej, chamskiej reklamy Plusha (Ba! Sam misiek z głosem Zbrojewicza zalicza tu pełnoprawne cameo!) i żenującego aktorstwa.
O tym ostatnim poświęcę osobny akapit. Otóż, w obsadzie same gwiazdki Jutuba + Karolak + typ z Ani Mru Mru. Kuźwa! Nawet nie chodzi oto, że wszyscy mają grać jakby występowali w Looney Tunes na kwasie. Obsadzanie młodzieży z zerowym doświadczeniem aktorskim, tylko dlatego bo są popularni wśród wychowanków Facebooka jest tak żenujące, że aż ręce opadają. Nie ma tu dosłownie ani jednej dobrej roli i każdy tu wypada niczym w teatrzyku szkolnym. Ale hej! Przynajmniej Ci wszyscy odciągnęli swych fanów od ekranu monitora/smartfona, by przyciągnąć ich do kasy biletowej!
1/10
Tak, obejrzałem to gówno, bo uznałem że przy tak rzadkim wystawianiu naprawdę niskich not, to jestem zbyt mało wiarygodny jako oceniający :P
To "dzieło" jest dokładnie co do joty takie samo jak sugerował zwiastun. Z tym, że cierpienie przy przy seansie zajawki trwało 1,5 minuty, a tutaj zostało rozciągnięte ono do 1,5 godziny. Od czego by tu zacząć... Aha! Już sama konwencja skopiowana od holendrów to po prostu takie przekoloryzowane obrzydlistwo, że najbardziej tandetne seriale młodzieżowe spod znaku Disney Channel ogląda się przy tym niczym dramaty Kieślowskiego. O fabule nawet nie wspomnę, bo to tylko pretekst. Po prostu pierdolnik pełen kolorów tęczy, efektów dźwiekowych z maszyny losującej, chamskiej reklamy Plusha (Ba! Sam misiek z głosem Zbrojewicza zalicza tu pełnoprawne cameo!) i żenującego aktorstwa.
O tym ostatnim poświęcę osobny akapit. Otóż, w obsadzie same gwiazdki Jutuba + Karolak + typ z Ani Mru Mru. Kuźwa! Nawet nie chodzi oto, że wszyscy mają grać jakby występowali w Looney Tunes na kwasie. Obsadzanie młodzieży z zerowym doświadczeniem aktorskim, tylko dlatego bo są popularni wśród wychowanków Facebooka jest tak żenujące, że aż ręce opadają. Nie ma tu dosłownie ani jednej dobrej roli i każdy tu wypada niczym w teatrzyku szkolnym. Ale hej! Przynajmniej Ci wszyscy odciągnęli swych fanów od ekranu monitora/smartfona, by przyciągnąć ich do kasy biletowej!
1/10
10-02-2022, 23:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-02-2022, 23:59 przez Kryst_007.)





