Straight Out of Compton, reż. F. Gary Gray, 2015
Kalifornia, lata 80. Wywodząca się z ulic Compton grupa NWA rewolucjonizuje kulturę hip-hopu. Biografia legendarnego Niggaz wit Attitudes, ojców chrzestnych gangsta-rapu.
Nie wiedziałem za wiele o historii NWA, znałem tylko Dr. Dre i Ice Cube'a. Film przybliżył mi historię tamtych czasów i klimaty które lubiłem jak miałem te 15 lat.
Film ogląda się świetnie: ma kapitalne wprowadzenie w historię, super tempo, mnóstwo zajebistej muzy z tamtych czasów, fantastycznie dobrani aktorzy do ról (Easy E i Ice Cube) + Paul Giamatti w roli chciwego Żyda. No i ma świetny klimat. Dopóki nie sprawdziłem kto grał Ich Cube'a nie mogłem zrozumieć jak ktoś może tak dobrze odwzorować oryginalną postać. Teraz wiem że to pod prostu syn grał ojca. Wyszło rewelacyjnie, on zachowuje się właściwie jak Ice Cube w Boyz 'n' Hood.
Fajnie że każdej znaczącej postaci z tamtych czasów poświęcono chwilkę (Tupac, Snoop Dogg itp)
A Ice Cube to był zawsze kozak, to jest prawdziwy diss a nie dramy na fejsie:
Świetny kawałek, świetny tekst. Ice Cube miał talent i charyzmę i nie był nigdy głupi. No i te jego jazdy po Żydach, @Buch widziałeś jak Paul Giamatti zagrał od razu kartą antysemityzmu? :D
Wielka szkoda że nie było tego wątku, tego dissu:
ale jednym z producentów był Dr. Dre więc...
Bardzo dobra rzecz, 8/10
Kalifornia, lata 80. Wywodząca się z ulic Compton grupa NWA rewolucjonizuje kulturę hip-hopu. Biografia legendarnego Niggaz wit Attitudes, ojców chrzestnych gangsta-rapu.
Nie wiedziałem za wiele o historii NWA, znałem tylko Dr. Dre i Ice Cube'a. Film przybliżył mi historię tamtych czasów i klimaty które lubiłem jak miałem te 15 lat.
Film ogląda się świetnie: ma kapitalne wprowadzenie w historię, super tempo, mnóstwo zajebistej muzy z tamtych czasów, fantastycznie dobrani aktorzy do ról (Easy E i Ice Cube) + Paul Giamatti w roli chciwego Żyda. No i ma świetny klimat. Dopóki nie sprawdziłem kto grał Ich Cube'a nie mogłem zrozumieć jak ktoś może tak dobrze odwzorować oryginalną postać. Teraz wiem że to pod prostu syn grał ojca. Wyszło rewelacyjnie, on zachowuje się właściwie jak Ice Cube w Boyz 'n' Hood.
Fajnie że każdej znaczącej postaci z tamtych czasów poświęcono chwilkę (Tupac, Snoop Dogg itp)
A Ice Cube to był zawsze kozak, to jest prawdziwy diss a nie dramy na fejsie:
Świetny kawałek, świetny tekst. Ice Cube miał talent i charyzmę i nie był nigdy głupi. No i te jego jazdy po Żydach, @Buch widziałeś jak Paul Giamatti zagrał od razu kartą antysemityzmu? :D
Wielka szkoda że nie było tego wątku, tego dissu:
ale jednym z producentów był Dr. Dre więc...
Bardzo dobra rzecz, 8/10
11-02-2022, 12:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-02-2022, 14:16 przez Doppelganger.)





