Legend of Vox Machina zacząłem, dałem sobie spokój, mam dość. Obrzydliwe to, nudne, przerysowane w karykaturalnie bolesny sposób - co chwilę rzygają, przeklinają, rzucają suchymi żartami z seksualnym podtekstem, a przy tym fruwają kończyny, flaki, krew... no nie, rozrzut między grozą a hehe śmieszkami jest zbyt wielki, jak dla mnie. Jasne, zdaję sobie sprawę, że to "ekranizacja" sesji grupki znajomych cisnących w Dungeons and Dragons czy innego rpg, doskonale wiem, ileż frajdy daje taka zabawa, ale... to się sprawdza w gronie znajomych. Bliskich osób, bezpośrednio zaangażowanych w całą akcję, gdzie głupi pechowy rzut kostką można wywrócić wszystko do góry nogami.
Na ekranie to się nie sprawdza. Wszystko jest brzydkie, kreska sztuczna, animacja nierówna, tła całkiem ładne, ale miejsca zlewają się w jedno. Z całej ekipy jedynie kapłanka-gnom, przygłupi barbarzyńca i naiwna elfia druidka zdobyli moją sympatię, reszta to kpina w żywe oczy. Rodzeństwo elfów/półelfów, edgy okularnik ze strzelbą oraz seksualnie niewyżyty gnom-bard brzmią w teorii spoko, ale w praktyce się nie sprawdzają. Tym bardziej, że odcinki trwają po pół godziny... to już lepiej usiąść i powspominać własne sesje. Lepiej wyjdzie :)
Na ekranie to się nie sprawdza. Wszystko jest brzydkie, kreska sztuczna, animacja nierówna, tła całkiem ładne, ale miejsca zlewają się w jedno. Z całej ekipy jedynie kapłanka-gnom, przygłupi barbarzyńca i naiwna elfia druidka zdobyli moją sympatię, reszta to kpina w żywe oczy. Rodzeństwo elfów/półelfów, edgy okularnik ze strzelbą oraz seksualnie niewyżyty gnom-bard brzmią w teorii spoko, ale w praktyce się nie sprawdzają. Tym bardziej, że odcinki trwają po pół godziny... to już lepiej usiąść i powspominać własne sesje. Lepiej wyjdzie :)
15-02-2022, 10:24





