(21-12-2021, 22:59)simek napisał(a): Przyznaj po prostu, że boli cię powrót do formy wielkiego Ridleya
Jeśli ot jest powrót do formy, to wolę żeby Ridley został tam gdzie jest

Film przydługi, bez napięcia. Aktorsko niezły, z tym, że nawet Gaga chyba nie wiedziała co ma grać.
Dialogi i napięcie jak z "Na dobre i na złe" i w ogóle miałem wrażenie, że ten film jakiś niskobudżetowy. Jest to film o Gucci, a nie ma blichtru, pokazów, błysku fleszy, przepychu i bogactwa na żadnym etapie filmu. Możliwe, że reżyser chciał się skupić na kulisach wydarzeń co zdaje się, wyszło mu średnio.
Podczas seansu w cinema city słyszałem ziewanie, również moje.
Scena zabójstwa cierpiała na absolutny brak emocji. Można dużo napisać o tym filmie, ale generalnie same złe rzeczy.
Nie wrócę i nie polecam.
P.s. Jareda nie poznałem, nie widziałem, że tam gra. Charakteryzacja mega, ale sama postać bardziej irytująca niż ciekawa.
Captain Obvious
16-02-2022, 17:40





