Strzał w ciemności (1964)
Faktycznie. Tu jest już zdecydowanie lepiej i takiego filmu się mogłem spodziewać po pierwszej części. Film raczej z poprzednikiem nie ma nic wspólnego poza samym Clouseau - zupełnie inni bohaterowie, a wydarzenia z pierwszej Różowej Pantery jakby ignorowane, bo słynny gapowaty detektyw nie jest żonaty. Nawet różowy kocur nie występuje w czołówce przy towarzystwie motywu przewodniego Manciniego. Zdecydowanie jest jednak konkret - humor bardziej dopracowany, Sellers ma większe pole do popisu i jest solidna dawka napięcia (szczególnie gdy pojawia się tajemniczy zabójca czyhający na życie inspektora).
Nowe postaci są naprawdę super - jest Dreyfus, jest Kato, są i jaja. Herbert Lom w ogóle przepięknie się bawi w swej roli i aż się trochę współczuje biednemu Dreyfusowi :) Także więcej momentów z tego zapamiętam, niż z jedynki. Ubawem po pachy jest chociażby ta sekwencja w hotelu dla nudystów czy ten ciągły gag z aresztowaniem Clouseau (świetne detale przy tych ujęciach z jeżdżącym furgonem policyjnym ;)). Urodą błyszczy tym razem łamiąca stereotyp brzydkiej Niemki Elke Sommer.
8/10 - zachęciło mnie to jednak do dalszego kontynowania przygody z Panterą.
Faktycznie. Tu jest już zdecydowanie lepiej i takiego filmu się mogłem spodziewać po pierwszej części. Film raczej z poprzednikiem nie ma nic wspólnego poza samym Clouseau - zupełnie inni bohaterowie, a wydarzenia z pierwszej Różowej Pantery jakby ignorowane, bo słynny gapowaty detektyw nie jest żonaty. Nawet różowy kocur nie występuje w czołówce przy towarzystwie motywu przewodniego Manciniego. Zdecydowanie jest jednak konkret - humor bardziej dopracowany, Sellers ma większe pole do popisu i jest solidna dawka napięcia (szczególnie gdy pojawia się tajemniczy zabójca czyhający na życie inspektora).
Nowe postaci są naprawdę super - jest Dreyfus, jest Kato, są i jaja. Herbert Lom w ogóle przepięknie się bawi w swej roli i aż się trochę współczuje biednemu Dreyfusowi :) Także więcej momentów z tego zapamiętam, niż z jedynki. Ubawem po pachy jest chociażby ta sekwencja w hotelu dla nudystów czy ten ciągły gag z aresztowaniem Clouseau (świetne detale przy tych ujęciach z jeżdżącym furgonem policyjnym ;)). Urodą błyszczy tym razem łamiąca stereotyp brzydkiej Niemki Elke Sommer.
8/10 - zachęciło mnie to jednak do dalszego kontynowania przygody z Panterą.
18-02-2022, 09:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-02-2022, 09:11 przez Kryst_007.)





