Znowu mnie wzięło na srebrne lata Hollywood.
Les Girls (1957)
Kolorowy musical z Gene'm Kelly'm o konstrukcji fabularnej z rodem Rashomona. Dwie kobiety spotykają się w sądzie, bo jedna oskarża drugą o zniesławienie i tak oto poznajemy zupełnie różne wersje wydarzeń.
Jak to w tamtych musicalach MGM - olśniewające kolory, oświetlenia czy sekwencje taneczne. Fajny szczególnie ten numer taneczny nawiązujący do "Dzikiego" z Brando. Kelly jak to on - sympatycznie wypada jako Gene Kelly. Z głównego kwartetu aktorskiego największe brawa dla Kay Kendall i jej rozbrajające sceny pod wpływem alkoholu. Raczej wątpię, by tak ludzie się zachowywali po pijaku, ale po prostu widzę ten cały fun jaki aktorka miała na planie. Swoją drogą, świetny brytyjski akcent i aż w szoku jestem, że zmarła w tak młodym wieku i to 2 lata po premierze. Dwie pozostałe aktorki stanowiące kobiece trio z kolei jak widzę jeszcze żyją i skończyły niedawno 90-tkę.
7/10
There's No Business Like Show Business (1954)
Fabuła to właściwie pretekst by pokazać na wspaniałym CinemaScopie te wszystkie pełne przepychu numery śpiewane. Właściwie większość filmu to po prostu składanka utworów Irvnga Berlina, ale za to jak zainscenizowanych! Czuć w nich tę potęgę hollywoodzkich musicali. Scenografia, choreografia, muzyka - wszystko bajka! Niestety, gdy aktorzy nie śpiewają, ani nie tańczą to na ekranie nuda i tylko się czeka na kolejny broadwayowski numer.
Co do roli Marilyn, której twarzą głównie teraz się reklamuje ten film - jak zwykle urocza, ale faktem jest, że gra tu trochę zbędną postać. Po prostu zatrudnili ją by zaśpiewała kilka piosenek dla filmu i przy okazji przyciągnęła fanów do kin, a że wypadało jakoś ją wykorzystać w fabule to sobie dostała jakiś wątek. Ciekawostką jest, że Donald O'Connor (Cosmo z "Deszczowej piosenki") gra tutaj najmłodszego w rodzinie, a w rzeczywistości z aktorów grających dzieci tej rodziny to był najstarszy. Powiem, że trochę to niestety widać.
6/10
BTW. Sposób na spławienie typa dosypującego towarzyszce do drina jakieś tajemnicze płyny powinni demonstrować w szkołach :)
Les Girls (1957)
Kolorowy musical z Gene'm Kelly'm o konstrukcji fabularnej z rodem Rashomona. Dwie kobiety spotykają się w sądzie, bo jedna oskarża drugą o zniesławienie i tak oto poznajemy zupełnie różne wersje wydarzeń.
Jak to w tamtych musicalach MGM - olśniewające kolory, oświetlenia czy sekwencje taneczne. Fajny szczególnie ten numer taneczny nawiązujący do "Dzikiego" z Brando. Kelly jak to on - sympatycznie wypada jako Gene Kelly. Z głównego kwartetu aktorskiego największe brawa dla Kay Kendall i jej rozbrajające sceny pod wpływem alkoholu. Raczej wątpię, by tak ludzie się zachowywali po pijaku, ale po prostu widzę ten cały fun jaki aktorka miała na planie. Swoją drogą, świetny brytyjski akcent i aż w szoku jestem, że zmarła w tak młodym wieku i to 2 lata po premierze. Dwie pozostałe aktorki stanowiące kobiece trio z kolei jak widzę jeszcze żyją i skończyły niedawno 90-tkę.
7/10
There's No Business Like Show Business (1954)
Fabuła to właściwie pretekst by pokazać na wspaniałym CinemaScopie te wszystkie pełne przepychu numery śpiewane. Właściwie większość filmu to po prostu składanka utworów Irvnga Berlina, ale za to jak zainscenizowanych! Czuć w nich tę potęgę hollywoodzkich musicali. Scenografia, choreografia, muzyka - wszystko bajka! Niestety, gdy aktorzy nie śpiewają, ani nie tańczą to na ekranie nuda i tylko się czeka na kolejny broadwayowski numer.
Co do roli Marilyn, której twarzą głównie teraz się reklamuje ten film - jak zwykle urocza, ale faktem jest, że gra tu trochę zbędną postać. Po prostu zatrudnili ją by zaśpiewała kilka piosenek dla filmu i przy okazji przyciągnęła fanów do kin, a że wypadało jakoś ją wykorzystać w fabule to sobie dostała jakiś wątek. Ciekawostką jest, że Donald O'Connor (Cosmo z "Deszczowej piosenki") gra tutaj najmłodszego w rodzinie, a w rzeczywistości z aktorów grających dzieci tej rodziny to był najstarszy. Powiem, że trochę to niestety widać.
6/10
BTW. Sposób na spławienie typa dosypującego towarzyszce do drina jakieś tajemnicze płyny powinni demonstrować w szkołach :)
01-03-2022, 09:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2022, 08:11 przez Kryst_007.)






