Titane (2021)
Moja pierwsza myśl po seansie: "Co ja właśnie, do ku*wy nędzy, obejrzałem?". Widać było to zmieszanie w twarzach ludzi siedzących na sali za mną. Aż się zdziwiłem, że Spike Lee przyznał Palmę temu filmowi, a nie jakiemuś "ważnemu" dramacikowi o nietolerancji i głupiej prawicy.
To jeden z tych filmów, które są tak paskudne i nieprzyjemne w oglądaniu, że aż nie pozwalające odwrócić wzroku od ekranu. Przyznam, że po tych plakatach i zajawkach to nastawiony byłem na bardziej psychodelicznego Tarantino. Zapewniam jednak, że dzieło jest takie jedynie w pierwszym akcie, a później dostajemy niespodziewaną zmianę konwencji idącą w stronę dramatu obyczajowego. Reżyserka się jednak broni i taki skręt zaskakująco się sprawdza. Pochwalę przede wszystkim bardzo oryginalny koncept i niezwykłą kreatywność Ducournau. Jedno z ciekawiej wykorzystanych motywów cyborga jakie widziałem w mym blisko 20-letnim obcowaniu z kinem.
Po seansie uznałem, że z miejsca tego pewnie poprawnie nie ocenię, ale podejrzewałem, że na 8/10 się pewnie skończy. Po tym jak przespałem się z filmem, to myślę, że zasługuje jednak na 9/10. Czekam na kolejne dzieła dziewczyny.
Moja pierwsza myśl po seansie: "Co ja właśnie, do ku*wy nędzy, obejrzałem?". Widać było to zmieszanie w twarzach ludzi siedzących na sali za mną. Aż się zdziwiłem, że Spike Lee przyznał Palmę temu filmowi, a nie jakiemuś "ważnemu" dramacikowi o nietolerancji i głupiej prawicy.
To jeden z tych filmów, które są tak paskudne i nieprzyjemne w oglądaniu, że aż nie pozwalające odwrócić wzroku od ekranu. Przyznam, że po tych plakatach i zajawkach to nastawiony byłem na bardziej psychodelicznego Tarantino. Zapewniam jednak, że dzieło jest takie jedynie w pierwszym akcie, a później dostajemy niespodziewaną zmianę konwencji idącą w stronę dramatu obyczajowego. Reżyserka się jednak broni i taki skręt zaskakująco się sprawdza. Pochwalę przede wszystkim bardzo oryginalny koncept i niezwykłą kreatywność Ducournau. Jedno z ciekawiej wykorzystanych motywów cyborga jakie widziałem w mym blisko 20-letnim obcowaniu z kinem.
Po seansie uznałem, że z miejsca tego pewnie poprawnie nie ocenię, ale podejrzewałem, że na 8/10 się pewnie skończy. Po tym jak przespałem się z filmem, to myślę, że zasługuje jednak na 9/10. Czekam na kolejne dzieła dziewczyny.
19-03-2022, 10:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-03-2022, 10:10 przez Kryst_007.)





