Myślę, że ów temat to najstosowniejsze miejsce do przywitania się z Wami, co niniejszym czynię.
Od przynajmniej pięciu lat na stronę KMF wraz z forum zaglądam niemal codziennie. Nie pamiętam, jak to się zaczęło, bowiem w tamtych zamierzchłych czasach kinem jako takim interesowałem się nie bardziej, niż przeciętny zjadacz chleba, któremu wystarczą hity tygodnia na polsacie.
Tak, czy inaczej "wpadłem" i po dziś dzień zaczytuję się w Wasze teksty i dyskusje czasem z podziwem, innym razem z irytacją, ale zawsze z zaciekawieniem.
To, co fascynuje mnie w KMF to bardzo wysoki współczynnik obszerność-jakość. Przy imponującym dorobku tekstów o wszelakiej okołofilmowej tematyce wciąz udaje się zachować ich wysoki poziom merytoryczny (choć niestety, czasem zdarzają się "kwiatki", które w moim odczuciu odstają jednak od przyjętych standardów - przykładów jednak pozwolę sobie nie wymieniać).
Pozwolę sobie wypunktować kilka bardzo luźnych uwag. Wpierw plusy:
- wspomniany wysoki poziom tekstów (wszelkiego rodzaju). Podoba mi się pisanie "z pazurem", subiektywizm autorów (obiektywna recenzja to oksymoron!) i autentyczna pasja piszących
- szata graficzna. Bez oczojebnych elementów, wszystko odpowiednio stonowane, nie czuję się tutaj jak w jakimś kolejnym kolorowym portalu. Przyznam jednak, że na początku oprawa niektórych starych tekstów była czasem zbyt przebajerowana. Wiadomo jednak, że człowiek z czasem dojrzewa i już dziś raczej się to nie zdarza ;)
- funkcjonalność. Zawsze znajdę to, czego szukam bez większych problemów. Wszystko rozmieszczone dokładnie tam, gdzie trzeba.
- forum. Wciąż najlepsze forum filmowe w Polsce - tak przynajmniej uważam. Mimo, iż czasem wpadam w zażenowanie obserwując niektóre potyczki słowne, to jednak przebywa tutaj mnóstwo cholernie inteligentnych osób (ależ Wam teraz wlałem 8) )
No i kilka minusów:
- czasem jednak zdarzą się niedziałające linki prowadzące w pustkę
- wiem, że w ramach okresowych porządków usuwacie starsze (Waszym zdaniem słabsze) teksty z serwera, ale niektórych jest jednak trochę szkoda...
- odnośnie forum: Nie mam nic przeciwko wulgaryzmom, ale traktuję je tylko jako przyprawę. Gdy jej za dużo, robi się lekko niesmacznie.
Życzę Wam i sobie owocnych (owocowych :) ) dyskusji!
Od przynajmniej pięciu lat na stronę KMF wraz z forum zaglądam niemal codziennie. Nie pamiętam, jak to się zaczęło, bowiem w tamtych zamierzchłych czasach kinem jako takim interesowałem się nie bardziej, niż przeciętny zjadacz chleba, któremu wystarczą hity tygodnia na polsacie.
Tak, czy inaczej "wpadłem" i po dziś dzień zaczytuję się w Wasze teksty i dyskusje czasem z podziwem, innym razem z irytacją, ale zawsze z zaciekawieniem.
To, co fascynuje mnie w KMF to bardzo wysoki współczynnik obszerność-jakość. Przy imponującym dorobku tekstów o wszelakiej okołofilmowej tematyce wciąz udaje się zachować ich wysoki poziom merytoryczny (choć niestety, czasem zdarzają się "kwiatki", które w moim odczuciu odstają jednak od przyjętych standardów - przykładów jednak pozwolę sobie nie wymieniać).
Pozwolę sobie wypunktować kilka bardzo luźnych uwag. Wpierw plusy:
- wspomniany wysoki poziom tekstów (wszelkiego rodzaju). Podoba mi się pisanie "z pazurem", subiektywizm autorów (obiektywna recenzja to oksymoron!) i autentyczna pasja piszących
- szata graficzna. Bez oczojebnych elementów, wszystko odpowiednio stonowane, nie czuję się tutaj jak w jakimś kolejnym kolorowym portalu. Przyznam jednak, że na początku oprawa niektórych starych tekstów była czasem zbyt przebajerowana. Wiadomo jednak, że człowiek z czasem dojrzewa i już dziś raczej się to nie zdarza ;)
- funkcjonalność. Zawsze znajdę to, czego szukam bez większych problemów. Wszystko rozmieszczone dokładnie tam, gdzie trzeba.
- forum. Wciąż najlepsze forum filmowe w Polsce - tak przynajmniej uważam. Mimo, iż czasem wpadam w zażenowanie obserwując niektóre potyczki słowne, to jednak przebywa tutaj mnóstwo cholernie inteligentnych osób (ależ Wam teraz wlałem 8) )
No i kilka minusów:
- czasem jednak zdarzą się niedziałające linki prowadzące w pustkę
- wiem, że w ramach okresowych porządków usuwacie starsze (Waszym zdaniem słabsze) teksty z serwera, ale niektórych jest jednak trochę szkoda...
- odnośnie forum: Nie mam nic przeciwko wulgaryzmom, ale traktuję je tylko jako przyprawę. Gdy jej za dużo, robi się lekko niesmacznie.
Życzę Wam i sobie owocnych (owocowych :) ) dyskusji!
09-06-2008, 09:55





