Egmont to w ogóle cuda wianki odstawiał z tym komiksem. Zaczęli od absolutnie koszmarnego runu Azzarello (doprawdy, historyjka z odwiedzinami we wsi dawnej dziewczyny ze Stanów to jedna z najbardziej obraźliwie głupich rzeczy, jakie w życiu czytałem). Czyli tom 1 i 2. Następnie run Ennisa (dla odmiany najlepsze, co Garth w życiu popełnił) - czyli znowu tom 1, 2 i jeszcze 3. Potem Ellis - czyli tom 1 z 1. A potem oryginalny run Delano, od którego cały ten cyrk powinien był się zacząć - czyli znowu tom 1! Genialne! Serio, biblioteka w moim mieście ma 1 tom od Azazela, 2 i 3 od Ennisa i myślą, że mają komplet.
21-04-2022, 12:28





