Incident in a ghostland (2018)
Lubię być mile zaskoczony filmami o których nie słyszałem i po których spodziewam się, że będą jakimś c-klasowym gniotem "prosto na DVD" jakich tysiące. Tyle, że dopiero na końcowych napisach dowiedziałem się, że wcale nie odpowiadają za to jakieś no-nejmy. Na początku nie zwróciłem uwagi.
Żeby nie było: to nie jest coś wybitnego. Wszystkie motywy były już przerabiane w kinie grozy. Ale podane jest bardzo fajnie. Co więcej - w trakcie seansu: miałem pomysł: co bym zrobił w sytuacji bohaterów i... TAK postąpili. I nawet było to zachowanie którego w horrorach praktycznie nie ma.
PS: celowo dałem azjatycki plakat. Zagraniczne i polskie trochę spoilerują taglinami (choć mają różne)
PS: lepsze jak chwalony "X"
7/10
Lubię być mile zaskoczony filmami o których nie słyszałem i po których spodziewam się, że będą jakimś c-klasowym gniotem "prosto na DVD" jakich tysiące. Tyle, że dopiero na końcowych napisach dowiedziałem się, że wcale nie odpowiadają za to jakieś no-nejmy. Na początku nie zwróciłem uwagi.
Żeby nie było: to nie jest coś wybitnego. Wszystkie motywy były już przerabiane w kinie grozy. Ale podane jest bardzo fajnie. Co więcej - w trakcie seansu: miałem pomysł: co bym zrobił w sytuacji bohaterów i... TAK postąpili. I nawet było to zachowanie którego w horrorach praktycznie nie ma.
PS: celowo dałem azjatycki plakat. Zagraniczne i polskie trochę spoilerują taglinami (choć mają różne)
PS: lepsze jak chwalony "X"
7/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
16-05-2022, 11:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-05-2022, 11:22 przez shamar.)





