Obejrzałem w końcu. Po bożemu, w kinie - i dobrze, bo okazuje się, że jednak można w tych czasach jeszcze zrobić mroczne zdjęcia, które są jednocześnie przejrzyste i atrakcyjne wizualnie; po ostatnich wyczynach Greiga Frasera (Najgorszego Operatora w Hollywood) zacząłem już w to wątpić. W szczególności ostatnie ujęcie finałowego pojedynku jest tak zajebiste, że głowa (he he) mała.
A sam film bardzo spoko, prócz jednej poważnej wady - tak, ten romans kompletnie nie przekonuje, a przecież pełni w opowieści teoretycznie ważną rolę. Wygląda to, jakby brakowało kilku scen między Omletem i Olgą, a trudno sobie wyobrazić, że studio chciałoby ciąć akurat ten wątek. Już lepiej byłoby wywalić trochę tych scenek rodzajowych "jak żyli wikingowie" rodem z historycznego jarmarku.
Najlepsza scena - walka z draugrem o, ehm, Draugra.
8/10
A sam film bardzo spoko, prócz jednej poważnej wady - tak, ten romans kompletnie nie przekonuje, a przecież pełni w opowieści teoretycznie ważną rolę. Wygląda to, jakby brakowało kilku scen między Omletem i Olgą, a trudno sobie wyobrazić, że studio chciałoby ciąć akurat ten wątek. Już lepiej byłoby wywalić trochę tych scenek rodzajowych "jak żyli wikingowie" rodem z historycznego jarmarku.
Najlepsza scena - walka z draugrem o, ehm, Draugra.
8/10
16-05-2022, 12:40





