„The Pentaverate”, czyli świeżynka wymyślona przez Mike’a Myersa wyśmiewająca tajne stowarzyszenia oraz powiązane z nimi teorie spiskowe. Muszę przyznać, że oglądało się nad wyraz dobrze. Jest w tym kilka świetnych pomysłów i naprawdę dobrych żartów. Serial naigrywa się z Netflixa (scena orgii!), znajdzie się też kilka fajnych cameo (między innymi Jeremy Irons jako zblazowany narrator), a Myers tradycyjnie odgrywa kilka postaci. Momentami miałem wprawdzie wrażenie, że dałoby się z tematu tajnych stowarzyszeń wyciągnąć więcej, a i pojawiło się parę fekalnych dowcipów (na szczęście można je w zasadzie na palcach jednej ręki policzyć), ale spokojnie można dać najnowszemu dziełu Myersa szansę. Całości zajmuje trochę czasu, żeby się rozkręcić, jednak ostatecznie wyszedł całkiem niezły (mini) serial.
Spokojnie 7/10
Spokojnie 7/10
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
17-05-2022, 20:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-05-2022, 20:22 przez Dirk.)





