Oblivion to taki okayish/niezły film. Żadne "niewiadomoco", ale bynajmniej nie jest to nieoglądalne gówno.
Jednorazowy film do czipsów i coli, w sam raz po ciężkim dniu, gdzie widz nie oczekuje ambitnego seansu a czegoś, co wejdzie na lekko i dostarczy rozrywki.
Jednorazowy film do czipsów i coli, w sam raz po ciężkim dniu, gdzie widz nie oczekuje ambitnego seansu a czegoś, co wejdzie na lekko i dostarczy rozrywki.
18-05-2022, 19:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2022, 19:29 przez Wolfman.)





