Brunet wieczorową porą - ten Bareja lepiej mi podszedł. Mniej prztyków do PRL-wskiej rzeczywistości (choć takich parę się znajdzie - m.in. wizyta w muzeum) i niezły miks komedii, horroru i sensacji. Byłem ciekaw jak to wszystko się potoczy i zaskoczyłem przebiegiem intrygi. Kowalewski świetnie wypadł, podobnie epizody.
8/10
Party przy świecach - coś krótkiego. Fabuła to znany trop, który kojarzę z animowanych seriali - bohaterowie na wizytę swych bogatych krewnych/znajomych okłamują ich, że są bogaci i robią cepeliadę, a potem okazuje się że ów krewni/znajomi też nie byli szczerzy. Bardziej traktuje to się jako zapis tamtych czasów.
6/10
8/10
Party przy świecach - coś krótkiego. Fabuła to znany trop, który kojarzę z animowanych seriali - bohaterowie na wizytę swych bogatych krewnych/znajomych okłamują ich, że są bogaci i robią cepeliadę, a potem okazuje się że ów krewni/znajomi też nie byli szczerzy. Bardziej traktuje to się jako zapis tamtych czasów.
6/10
20-05-2022, 16:37






