Tak, to zdecydowanie była ta dawka szaleństwa dzięki której film lekko zbacza z kursu, aby nie bawić się w kopię jedynki.
Na marginesie to jedynkę i dwójkę łączy właśnie to, że przeciwnik nie jest zdefiniowany i opisany. Dzięki temu, że Kosiński od początku określa cel historii, ja tę anonimowość kupuję. W jedynce eka Mavericka i Icemana jest wrzucona do akcji lekko z dupy. Kończą szkolenie i dostają listy z wezwaniem. Tutaj Maverick musi wygrać z czasem, a piloci z własnymi ograniczeniami. I to jest super.
Na marginesie to jedynkę i dwójkę łączy właśnie to, że przeciwnik nie jest zdefiniowany i opisany. Dzięki temu, że Kosiński od początku określa cel historii, ja tę anonimowość kupuję. W jedynce eka Mavericka i Icemana jest wrzucona do akcji lekko z dupy. Kończą szkolenie i dostają listy z wezwaniem. Tutaj Maverick musi wygrać z czasem, a piloci z własnymi ograniczeniami. I to jest super.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
28-05-2022, 18:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2022, 18:30 przez Snappik.)





