(02-06-2022, 12:13)Corn napisał(a): Strasznie się ogląda sceny z nią - scena barowa i w mieszkaniu wywalały mój cringemierz poza skalę.
No dobra, faktycznie to może być jedyny moment, do którego bym się przypieprzył na siłę - pierwsza scena rozmowy Cruise'a z Jen, jak ona zaczyna walić taką ekspozycją trochę, co było, co się stało itd, itp.
Nie mniej jest to ledwo widoczne ziarenko zła w tym mistrzowskim filmie - dyszka bez zmian :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
02-06-2022, 12:19





