(05-06-2022, 14:26)Bucho napisał(a): Pytanie mam, scena w redneckiej knajpie/dinerze, czy to po prostu wykorzystanie okazji do rzucenia oczywistym zartem (tekst dzieciaka do Mavericka), czy nawiazanie do jakiegos klasyka typu The Right Stuff? Na 100% juz cos takiego (scena, kontekst) widzialem, chyba w kinie lat 80.
Skojarzenia byly na tyle mocne, ze po wejsciu Tomka do baru i zobaczeniu dzieciaka po prostu juz tylko czekalem na taka wymianke. I jasne, moze to oczywistosc zartu zrobila swoje, moze to przypadkowe uzycie podobnej zagrywki, ale od kilku dni siedzi mi to w glowie, bo za chu nie moge sobie przypomniec gdzie juz widzialem taka scene. Ktos? Cos?
Chodzi ci o Erasera z Arnoldem :) tam po scenie z samolotem Arnie ląduje na jakimś samochodzie i jest ten sam dialog też z jakimś dzieciakiem.
Dla mnie to niestety nie wygląda jak ordynarne podkradnięcie żartu a nie nawiązanie. Podobnie jak "I am smiling" z nowej Diuny. Dlatego u mnie wywołują lekki niesmak, choć jednocześnie aż się prosi o taki dialog, więc nie wiem czy to tak oczywisty żart czy po prostu znałem go i od razu mi się skojarzył.
05-06-2022, 15:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-06-2022, 15:52 przez Craven.)






