O istnieniu sequeli Gatunku (zresztą końcówka sugeruje otwartą furtkę) słyszałem i to za sprawą KMF w czasach świetności. Mniemam, że są do kitu i nie warto nimi zawracać gitary. A propo sequeli...
Koszmar kolejnego lata - w końcu sequel za mną. Koszmar minionego lata powtarzałem w TV chyba w okolicy liceum - cóż, głupi slasher z irytującymi nastolatkami (bo trochę coś w makówie mieli), który został perfekcyjnie sparodiowany przez Straszny film. Ale oglądało się bezboleśnie. Ten w sumie też, choć to gówniana produkcja. Nie muszę mówić, że fabuła jest skopiowana. Ale tym razem ginie deskorolkarz, który uczestniczył w pranku. Sądziłem, że mordercą będzie kto inny, jako że świat przedstawiony mówi o legendzie mordercy z hakiem. I jak pamiętam z jedynki, koleś był jak najbardziej zwykłym i przyziemnym stworzeniem bez elementów nadnaturalnych. I co się okazuje? Rybak przeżył i straszy jako zombiak. Można puścić sobie w tle.
0/10
Koszmar kolejnego lata - w końcu sequel za mną. Koszmar minionego lata powtarzałem w TV chyba w okolicy liceum - cóż, głupi slasher z irytującymi nastolatkami (bo trochę coś w makówie mieli), który został perfekcyjnie sparodiowany przez Straszny film. Ale oglądało się bezboleśnie. Ten w sumie też, choć to gówniana produkcja. Nie muszę mówić, że fabuła jest skopiowana. Ale tym razem ginie deskorolkarz, który uczestniczył w pranku. Sądziłem, że mordercą będzie kto inny, jako że świat przedstawiony mówi o legendzie mordercy z hakiem. I jak pamiętam z jedynki, koleś był jak najbardziej zwykłym i przyziemnym stworzeniem bez elementów nadnaturalnych. I co się okazuje? Rybak przeżył i straszy jako zombiak. Można puścić sobie w tle.
0/10
07-06-2022, 00:16





