@Mefisto ma rację - ciąża nie daje żadnego efektu fabularnego. Element użyty, bo tak.
Zresztą, chwaliliście "opening" - nie to, żebym marudził, ale te wybuchy i sceny z reporterami to ciut mocno zalatuje Verhoevenem i Robocopem. I to, nie żebym marudził, bo jest to widowiskowe, ale w pewnym momencie skręca w 1manArmy w postaci kompletnie wyjętej z dupy, nie uzasadnionej logiką sceny, kiedy Glover wjeżdża na pełnej K jakimś buickiem. Już w tej sekwencji film sam siebie wykłada. Potem jest jeszcze gorzej, bo ekspozycja wrzucona przez jego kompana niczego nie zdradza (wiemy, że Pred to obserwuje) a zasadniczo robi się mały fakap scenariuszowy.
Dla mnie film leży w scenie w rzeźni. Są tam dwa poważne błędy - jeden logiczny, znany (każdy to wie) a potem Busey wpiernicza się w akcję z tą lodo-maszyną i wszystko zaczyna być w ciul niewiarygodne.
Tak więc, nie, nie nie - Oryginał McTiernana miał mega klimat, zaś dwójka spartoliła bardzo wiele rzeczy związanych z samym predem, a i nie stoi na własnych nogach solidnie. Nadal to dobry akcyjniak rodem z 80ties, ale ma swoje grzechy tzw "kontynuacji" i nie zamierzeam ich bronić. Podoba mi się, ma swoje momenty oraz kilka wzwyżek, ale nie, nie i absolutnie nie, nie dostaje do oryginału.
Zresztą, chwaliliście "opening" - nie to, żebym marudził, ale te wybuchy i sceny z reporterami to ciut mocno zalatuje Verhoevenem i Robocopem. I to, nie żebym marudził, bo jest to widowiskowe, ale w pewnym momencie skręca w 1manArmy w postaci kompletnie wyjętej z dupy, nie uzasadnionej logiką sceny, kiedy Glover wjeżdża na pełnej K jakimś buickiem. Już w tej sekwencji film sam siebie wykłada. Potem jest jeszcze gorzej, bo ekspozycja wrzucona przez jego kompana niczego nie zdradza (wiemy, że Pred to obserwuje) a zasadniczo robi się mały fakap scenariuszowy.
Dla mnie film leży w scenie w rzeźni. Są tam dwa poważne błędy - jeden logiczny, znany (każdy to wie) a potem Busey wpiernicza się w akcję z tą lodo-maszyną i wszystko zaczyna być w ciul niewiarygodne.
Tak więc, nie, nie nie - Oryginał McTiernana miał mega klimat, zaś dwójka spartoliła bardzo wiele rzeczy związanych z samym predem, a i nie stoi na własnych nogach solidnie. Nadal to dobry akcyjniak rodem z 80ties, ale ma swoje grzechy tzw "kontynuacji" i nie zamierzeam ich bronić. Podoba mi się, ma swoje momenty oraz kilka wzwyżek, ale nie, nie i absolutnie nie, nie dostaje do oryginału.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
18-06-2022, 20:17





