Ja bym nie powiedział, że jest jasne czy to zrobił, czy nie. Jest delikatna sugestia, ale tak szczerze to nie wiem. Identycznie miałem po dokumencie po którym nie wiedziałem co tak naprawdę się stało, każda wersja mi pasowała, nawet ta z sową. Serial HBO Max to dobra rzecz, ale nie aż tak dobra, jak mogłaby być, za co obwiniam genialny dokument francuski Schody, który jest na Netflixie.
Dokumentalny serial to dla mnie arcydzieło true crime, najlepszy tego typu serial obok Jinx - historia Roberta Dursta. Serial HBO Max traktuję jako epilog, dodatkowy rozdział dokumentalnej produkcji. Choć nie zdziwię się jak autorzy dokumentu za jakiś czas nakręcą kolejne odcinki serialu, który tak był kręcony. Jak wracała sprawa po kilku latach to serial wracał.
Serial HBO Max dla mnie to przede wszystkim produkcja o rozpadzie rodziny po tragedii, jaka ich spotkała, jak na całą rodzinę wpłynęła i serial meta, czyli true crime o kręceniu true crime (a takiego czegoś w tym gatunku to chyba jeszcze nie było).
Zabawne, że jak leciał dokument to dostało się Francuzom za to samo za co obrywa się teraz serialowi fabularnemu od właśnie twórców dokumentu, że autor serialu sympatyzuje z pisarzem, a takie same zarzuty były co do ekipy francuskiej produkcji, gdy leciały ich Schody. Serialowi fabularnemu obrywa się też od francuskich kolegów za to, jak pokazano montażystkę serialu francuskiego, jej relacje z pisarzem, co podobno nie jest prawdą, że nie była z nim w czasie montowania serialu. No i od pisarza oberwało się wszystkim za emisji serialu fabularnego, bo autorowi serialu HBO Max i autorom francuskiego dokumentu, że zgodzili się być producentami serialu HBO Max, że przyłożyli rękę do tej produkcji.
Nie tylko pierwszy plan jest super, czyli Firth i Toni Colette, ale jak zawsze klasę pokazuje Stuhlbarg. Zaskakująco ok wypadła Sophie Turner, a w jednej z ról pojawia się też młody Schwarzenegger, gra syna pisarza, Todda. A tak co do Todda to pojawił się kilka tygodni temu taki materiał.
Dokumentalny serial to dla mnie arcydzieło true crime, najlepszy tego typu serial obok Jinx - historia Roberta Dursta. Serial HBO Max traktuję jako epilog, dodatkowy rozdział dokumentalnej produkcji. Choć nie zdziwię się jak autorzy dokumentu za jakiś czas nakręcą kolejne odcinki serialu, który tak był kręcony. Jak wracała sprawa po kilku latach to serial wracał.
Serial HBO Max dla mnie to przede wszystkim produkcja o rozpadzie rodziny po tragedii, jaka ich spotkała, jak na całą rodzinę wpłynęła i serial meta, czyli true crime o kręceniu true crime (a takiego czegoś w tym gatunku to chyba jeszcze nie było).
Zabawne, że jak leciał dokument to dostało się Francuzom za to samo za co obrywa się teraz serialowi fabularnemu od właśnie twórców dokumentu, że autor serialu sympatyzuje z pisarzem, a takie same zarzuty były co do ekipy francuskiej produkcji, gdy leciały ich Schody. Serialowi fabularnemu obrywa się też od francuskich kolegów za to, jak pokazano montażystkę serialu francuskiego, jej relacje z pisarzem, co podobno nie jest prawdą, że nie była z nim w czasie montowania serialu. No i od pisarza oberwało się wszystkim za emisji serialu fabularnego, bo autorowi serialu HBO Max i autorom francuskiego dokumentu, że zgodzili się być producentami serialu HBO Max, że przyłożyli rękę do tej produkcji.
Nie tylko pierwszy plan jest super, czyli Firth i Toni Colette, ale jak zawsze klasę pokazuje Stuhlbarg. Zaskakująco ok wypadła Sophie Turner, a w jednej z ról pojawia się też młody Schwarzenegger, gra syna pisarza, Todda. A tak co do Todda to pojawił się kilka tygodni temu taki materiał.
19-06-2022, 01:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-06-2022, 00:05 przez michax.)





