Stokrotki (1966)
Z cyklu "Nie do końca wiem co obejrzałem, ale mi się podobało". Niejeden wykładowca filmoznawstwa z pewnością poleca owe dzieło jako flagowego reprezentanta czechosłowackiej Nowej Fali, więc uznałem, że rzucić okiem warto.
Film, który w zamierzeniu jest zupełnie nietypowym politycznym manifestem, ale głównym bohaterem jest przede wszystkim forma. Powiem, że oryginalności pod dostatkiem i zaskoczony byłem jak bajecznie się trzymają triki montażowe jak na lata 60. i Blok Wschodni. Znajdą się takie, które w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej byłyby w tamtym czasie nie do osiągnięcia, jak chociażby przyspieszone ujęcie z jadącego pociągu z przenikającymi kolorami. Film robią także dwie główne aktorki - chodzący dowód, że zepsucie także potrafii być "ulocie" na swój sposób. Istna jazda bez trzymanki.
8/10
Z cyklu "Nie do końca wiem co obejrzałem, ale mi się podobało". Niejeden wykładowca filmoznawstwa z pewnością poleca owe dzieło jako flagowego reprezentanta czechosłowackiej Nowej Fali, więc uznałem, że rzucić okiem warto.
Film, który w zamierzeniu jest zupełnie nietypowym politycznym manifestem, ale głównym bohaterem jest przede wszystkim forma. Powiem, że oryginalności pod dostatkiem i zaskoczony byłem jak bajecznie się trzymają triki montażowe jak na lata 60. i Blok Wschodni. Znajdą się takie, które w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej byłyby w tamtym czasie nie do osiągnięcia, jak chociażby przyspieszone ujęcie z jadącego pociągu z przenikającymi kolorami. Film robią także dwie główne aktorki - chodzący dowód, że zepsucie także potrafii być "ulocie" na swój sposób. Istna jazda bez trzymanki.
8/10
08-07-2022, 07:08





