(03-05-2021, 18:45)Debryk napisał(a):(02-05-2021, 20:01)raven.second napisał(a): The Mitchells vs. The Machines (2021) obejrzałem w ten smutny i deszczowy dzień. Gdzieś, kiedyś mignął mi jakiś klip, nie wiedziałem zbytnio o co chodzi, więc w sumie włączyłem to w ciemno i... och, jak się dobrze bawiłem! Niby najzwyklejsza kreskówka jakich wiele, z fabułą tak banalną że chyba się bardziej już nie da, ale te prawie dwie godziny minęły błyskawicznie, a morda cieszyła mi się przez większą część tego czasu. To, że całość wygląda arcydziwacznie (mieszanka 3d i 2d, niby jakiś cellshading, czy cholera wie co, ciężko było się do tego początkowo przekonać, ale potem kupiłem w całości) tylko dodaje uroku. W skrócie: laska ma pierdolca na punkcie filmów, od maleńkości nagrywa własne filmiki, marzy o karierze filmowca i aplikuje do filmówki. Ojciec decyduje się na rodzinną wycieczkę celem podrzucenia córy do szkoły. W międzyczasie wybucha robotyczna apokalipsa, AI przejmuje władze nad światem i tyle. Proste, sympatyczne, okraszone ogromem gagów z których znaczna część do mnie trafiła, lubię to. 8/10 jak nic, tylko nie oglądajcie zwiastunów!
Ano, bardzo dobre, mocno odjechane kino ale w ten pozytywny sposób. Dobre w SONY piguły biorą i w odpowiednich dawkach. Śmiałem się niemal cały czas, ale w kilku scenach to padłem :D :D :D Pies mistrz - i ogólnie motywy z nim związane!
8/10 spokojnie
Sympatyczne, ale jednak o klasę niżej od Klopsików. Tam humor był bardziej inteligentny i czasem wręcz subtelny, do "załapania", tutaj wszystko mamy niekiedy łopatą do głowy i, co gorsza, powtarzane po kilka razy, przez co poszczególne żarty tracą impet. Fabularnie też jest to bardziej przewidywalne, by nie rzec, iż sztampowe, tylko ta sztampa ginie pod wizualnym wariactwem oraz natłokiem kolejnych krzykliwych scen - szczęśliwie w większości bardziej wygranych, niż mniej. Bohaterowie są ok, choć też mnie tak nie ujęli jak skład Klopsików - niby wszystko jest ok, ale niekiedy brakuje pomysłów na poprowadzenie postaci, więc te zachowują się z dupy i/lub nie są zbytnio charakterne. Emocjonalnie też jakby czegoś zabrakło, więc finał nie chwyta jakoś mocniej za serce. Acz zabawa przednia, może delikatnie pod koniec się dłużąca (to samo było z sequelem Klopsików - końcóweczka też ździebko za długa).
7/10 i serduszko za niektóre pomysły oraz filmiki z psem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
04-08-2022, 16:47





