Haha, wlasnie widzialem w watku o plakatach poster do... czarnej komedii Zanussiego. Wyobrazacie sobie? KOMEDIA. ZANUSSIEGO. Wyobrazmy sobie przykladowa scene.
Pochmurne popoludnie. Dom. ZONA w halce gotuje pomidorowa. MAZ w pokoju goscinnym siedzi na kanapie w spranym garniturze. Oglada obrady sejmu. Zona pali papierosa. Maz przenosi wzrok na chmury. 2 minuty ciszy, pokazujacej ze milosc miedzy tymi dwoma wypalila sie przed dwoma laty.
Slychac dzwonek do drzwi. Maz idzie otworzyc. Zona patrzy na niego zza klebow dymu. Lzy ciekna jej po policzkach; widz nie wie, czy to przez dym, czy przez cos innego.
Maz wchodzi do kuchni z otwartym listem. Siada. Milczy. Potem znow milczy. W koncu odzywa sie.
MAZ
Co za dzien. Powiedzialas mi, ze masz kochanka, dostalem wymowienie z pracy, a teraz na dodatek dojebali nam nakaz eksmisji.
(smiech)
Pochmurne popoludnie. Dom. ZONA w halce gotuje pomidorowa. MAZ w pokoju goscinnym siedzi na kanapie w spranym garniturze. Oglada obrady sejmu. Zona pali papierosa. Maz przenosi wzrok na chmury. 2 minuty ciszy, pokazujacej ze milosc miedzy tymi dwoma wypalila sie przed dwoma laty.
Slychac dzwonek do drzwi. Maz idzie otworzyc. Zona patrzy na niego zza klebow dymu. Lzy ciekna jej po policzkach; widz nie wie, czy to przez dym, czy przez cos innego.
Maz wchodzi do kuchni z otwartym listem. Siada. Milczy. Potem znow milczy. W koncu odzywa sie.
MAZ
Co za dzien. Powiedzialas mi, ze masz kochanka, dostalem wymowienie z pracy, a teraz na dodatek dojebali nam nakaz eksmisji.
(smiech)
01-07-2008, 18:54






