Finał ryłby banie jeszcze bardziej, gdyby zamiast Jane'a grał tę scenę lepszy aktor. TJ wiochy nie zrobił, odegrał emocje przyzwoicie, ale brakowało w jego interpretacji czegoś genialnego i chwytającego za gardło.
16-08-2022, 14:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-08-2022, 14:08 przez Mental.)






