(20-08-2022, 13:52)Kryst_007 napisał(a): Jestem także pod wrażeniem realizacji. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu i czuć, że ekipa nie ułatwiała sobie życia na planie. Z perspektywy czasu można na film różnie co prawda patrzeć, bo w końcu to kolejny reprezentant socrealizmu, powiadający że komuna zawsze cię za dupę złapie. Przynajmniej jest to robione przez ludzi posiadających umiejętności i niepozbawione interesującej historii i tym samym bohaterów, a w propagandówkach tamtego okresu to rzadkość.
Nie wiem, ile widziałeś polskich tytułów z tych lat, ale aspekt propagandowy jak dla mnie jest wyolbrzymiany. Komuchy wiedziały, że w Polsce nie miały dobrego PR-u jeszcze w trakcie II wojny światowej i trza było jakoś przekonać do siebie. A prawdą jest, że najlepsza propaganda to najbardziej subtelna. Więc pierwsze wydania PKF były dość neutralne. Przykładowo jak Ford kręcił Ulicę Graniczną to oryginalnie była to stereotypowa agitka o Polakach-antysemitach, ale zdarzył się pogrom kielecki, a Polacy nie pałali miłością do żydowskich ubeków, więc Ulica Graniczna musiała przedstawić problematykę bardziej obiektywnie. W pierwszych latach PRL-u to puszczano amerykańskie filmy (pewnie głównie dlatego, że Sowiety trzymały jeszcze sztamę z Amerykanami).
I w latach 50. takie powstanie warszawskie w polskiej filmografii pokazano jako mocno zromantyzowane i była ułuda, że szanse z Niemcami były bardziej wyrównane, więc dlatego całość taka stracona nie była. I generalnie filmy wojenne z PRL-u były dość "obiektywne" i stawiam, że dlatego bo PZPR musiały jednak liczyć z ludem. I dlatego te filmy są bardziej zjadliwe w swej wymowie niż te po 1989 roku.
No i zawsze po latach ludzie doszukują się jakichś ideologicznych ciągot u twórców, o których nawet nie myśleli (słynne "co autor miał na myśli" na polskim). Taki Nie lubię poniedziałku to ewidentnie miała być komedia pokroju tych z De Funesem czy panem Hulotem, a nie jakaś zaowalona krytyka socrealizmu. Czy czarno-białe sceny w Lotnej, gdzie faktycznie się okazało się, że zabrakło kolorowej taśmy.
A i aspekt ideologiczny po latach rozmywa się i potem człowiek się dziwi czytając dzieje danego dzieła (Reksio powstał, bo jego twórca krytykował Bolka i Lolka na Dzikim Zachodzie za ukazanie dzieci z bronią palną).
20-08-2022, 19:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-08-2022, 19:58 przez OGPUEE.)





