Co prawda sprawa nie ma nic wspólnego z Hollywood, ani też mnie jakoś specjalnie nie grzeje, bo nie jestem wielkim fanem, ale obczajcie sobie tę chorą akcję:
Bjork kilka dni temu zapowiedziała nowy album, singiel miał wyjść dwa dni temu... I co się stało? Wyszła gównoburza, bo jakaś randomowa laska na twitterze oskarżyła jednego z członków zespołu (z którym Bjork nagrywała w kooperacji rzeczony album i z którym też najprawdopodobniej miała zamiar ruszyć w tour) o gwałt. Teraz szukają tej osoby, bo nie idzie się z nią skontaktować ani chyba nawet do końca nie wiadomo kto to - sam zespół wystosował na instagramie apel, by owa osoba się z nimi skontaktowała.
Oczywiście singiel na razie nie wyjdzie, a premierę albumu przełożono o 2 miesiące licząc, że smrodek się rozejdzie. Btw płyty już dawno wytłoczone, więc kompletnie nic to nie zmieni poza bezsensownym przełożeniem premiery. Jaki ten świat jest nienormalny, aż cyc opada.
Bjork kilka dni temu zapowiedziała nowy album, singiel miał wyjść dwa dni temu... I co się stało? Wyszła gównoburza, bo jakaś randomowa laska na twitterze oskarżyła jednego z członków zespołu (z którym Bjork nagrywała w kooperacji rzeczony album i z którym też najprawdopodobniej miała zamiar ruszyć w tour) o gwałt. Teraz szukają tej osoby, bo nie idzie się z nią skontaktować ani chyba nawet do końca nie wiadomo kto to - sam zespół wystosował na instagramie apel, by owa osoba się z nimi skontaktowała.
Oczywiście singiel na razie nie wyjdzie, a premierę albumu przełożono o 2 miesiące licząc, że smrodek się rozejdzie. Btw płyty już dawno wytłoczone, więc kompletnie nic to nie zmieni poza bezsensownym przełożeniem premiery. Jaki ten świat jest nienormalny, aż cyc opada.
26-08-2022, 12:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-08-2022, 13:00 przez Albertino.)






