(13-09-2022, 15:16)marsgrey21 napisał(a): Z drugiej strony to nie prawda, że nikt nie ginie, cały klan Aanga zginął, matka Katary zgineła, księżniczka Yue zginęła, syn Iroh zginął, avatar Roku został pozostawiony na śmierć przez Sozina, Jet zginął i to była istotna śmierć, Admirał Zhao też zginął.
klan Aanga, matka Katary, syn Iroha, avatar Roku - występują tylko w retrospekcjach, zginęli przed wydarzeniami z bajki, więc nie wiem w którym momencie miałem się nimi przejąć
ksieżniczka Yue - postać pojawiajaca sie w 3. odcinkach, mająca może z 5 minut czasu ekranowego - ona z techniczego punktu widzenia nie ginie, a wraca do ksieżyca(?), by sie z nim zjednoczyć, ale ok, niech będzie
Jet - tutaj bym się zgodził...ale w odcinku z teatrem, któryś z bohaterów stwierdza, że w sumie to nie wiadomo czy umarł czy jednak przeżył - tak żeby widzom nie było było zbyt smutno
Admirał Zhao - ok, pochłoneła go jakaś wodna pieśc, zakładam, że wykitował, zaliczamy :)
Cytat:Bartholomew tyle się rozpisał, a nie wspomniał o najważniejszej postaci Ostatniego Władcy RiGCZu - generała Iroh.
jedyna sensowna postać. nowe serie powinny dotyczyć jego młodości, może rzuciłbym okiem.
Cytat:humor jest tam naprawdę infantylny i słaby, kilka półek niżej niż w "Awatarze"
bardziej infantylny niż slapstick i żarty na poziomie świnki Pepy, którymi raczyła nas "Legenda Aanga"?
daruje sobię raczej już uniwersum Avatara, obejrzałem, opinie mam wyrobioną.
Youniverse
13-09-2022, 23:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2022, 23:52 przez Bartholomew.)





