Otwarcie sezonu nie wydaje się już tak kiepskie przy fatalnym odcinku drugim. Tym razem wzięto znany koncept (gra w Roya) i nie zrobiono z nim absolutnie niczego ciekawego. Wątek wirtualny jest chaotyczny, pośpiesznie poprowadzony i nudny, poza tym oczywiście sprowadza się do wałkowanego do przesady motywu (Rick to burak w stosunku do wnuczka). Szklana Pułapka z Summer to zaś wypełniacz, nic śmiesznego. Kroplą miodu w beczce łajna jest Tyrion imitujący nieodżałowanego RICKmana.
Oglądanie tego serialu od pewnego czasu stało się męką; sezon pewnie dokończę, ale niechętnie. Na tę chwilę uciekam z tematu, żeby dłużej nie kręcić nosem; wpadnę pochwalić w przypadku pojawienia się odcinka na starym, dobrym poziomie.
Oglądanie tego serialu od pewnego czasu stało się męką; sezon pewnie dokończę, ale niechętnie. Na tę chwilę uciekam z tematu, żeby dłużej nie kręcić nosem; wpadnę pochwalić w przypadku pojawienia się odcinka na starym, dobrym poziomie.
14-09-2022, 17:33





