W sumie po obejrzeniu Pinokia mam teorię odnośnie blackwashingu disneyowskich postaci. Oni teraz specjalnie dają takie castingi, bo wiedzą że live action odpowiedniki są dużo gorsze na poziomie scenariusza od animowanych oryginałów i praktycznie kłócą się z oficjalną wykładnią o progresywności. Z Belli zrobiono idiotkę porzucającą feministyczne ideały na rzecz agresywnego incela, Dżasmina grzmi o byciu szefową i w praktyce siedzi cicho bezradnie, a Błękitna Wróżka to jakaś ledwo ogarniająca stażystka.
I Ariel też będzie jakimś cudem mniej progresywna od oryginału i na pewno spieprzona. Ale teraz do roli dali Mulatkę i teraz Disney wszelką krytykę może sprowadzić "Widzicie jaki rasizm?", no i chuj.
I Ariel też będzie jakimś cudem mniej progresywna od oryginału i na pewno spieprzona. Ale teraz do roli dali Mulatkę i teraz Disney wszelką krytykę może sprowadzić "Widzicie jaki rasizm?", no i chuj.
16-09-2022, 12:04





