Jak serial miałby rywalizować z filmem? To są inne produkty na różnych obszarach dystrybucji. Mogłyby się marketingowo uzupełniać, ja lubię mieć różne wersje tej samej postaci, różne interpeetacje do wyboru, nikt nikogo do oglądania wszystkiego nie zmusza.
Co ma comics accurate Matt Ryan, skoro Keanu nie jest comics accurate ani wyglądem ani charakterem, a jego film fanów zdobył. Z tego powodu co zawsze, bo większość widzów nie zna komiksów. Zatem równie dobrze czarny Constantine może odnieść sukces w swojej skali jak kiedyś Keanu.
A że Netflix ma Sandmana, coś czuję że mógłby się połasić na tego czarnego Constantine, bo mogliby się reklamować że wypuszczają kolejną rzecz z Vertigo, i to jeszcze z kimś czarnym, a to drugi ulubiony kolor Netflixa po tęczowym. A Constantine już jest tęczowy w komiksach, więc zachodzi tu netflixowy mokry sen, gdzie dostają na tacy projekt z biseksualnym murzynem, i to powiązany marketingowo z ich ostatnim sukcesem, czyli Sandmanem. A także jakoś, na siłę i bokiem ale zawsze, kojarzący się z ich innym hitem, czyli Lucyferem.
Co ma comics accurate Matt Ryan, skoro Keanu nie jest comics accurate ani wyglądem ani charakterem, a jego film fanów zdobył. Z tego powodu co zawsze, bo większość widzów nie zna komiksów. Zatem równie dobrze czarny Constantine może odnieść sukces w swojej skali jak kiedyś Keanu.
A że Netflix ma Sandmana, coś czuję że mógłby się połasić na tego czarnego Constantine, bo mogliby się reklamować że wypuszczają kolejną rzecz z Vertigo, i to jeszcze z kimś czarnym, a to drugi ulubiony kolor Netflixa po tęczowym. A Constantine już jest tęczowy w komiksach, więc zachodzi tu netflixowy mokry sen, gdzie dostają na tacy projekt z biseksualnym murzynem, i to powiązany marketingowo z ich ostatnim sukcesem, czyli Sandmanem. A także jakoś, na siłę i bokiem ale zawsze, kojarzący się z ich innym hitem, czyli Lucyferem.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
17-09-2022, 22:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-09-2022, 22:55 przez Ted.)





