Dwa ostatnie filmy, które udało mi się obejrzeć przed zakończeniem 47.FPFF
Kobieta na dachu
Dwa słowa - Dorota Pomykała. Co za wyśmienita kreacja. Już w trakcie seansu wiedziałem, że to ona opuści Gdynię z aktorską nagrodą i się nie pomyliłem. Fenomenalna rola stojąca minimalizmem i brakiem jakiejkolwiek szarży. Nie wiem jeszcze co prawda ile wybornych kreacji doczekaliśmy się w polskim kinie w tym roku, ale miałbym nic przeciwko jakby powtórzyło się to na Orłach.
Sam film mocno chłodny i raczej większość tego forum będzie na niego kręciła nochalem. Przecież dużo było już tych historii o biednych kobietach dzielących dach z mężem nieczułym kutafonem (Mental i spółka opuszczają czat), ale rzadko kiedy unikają one szantażu emocjonalnego. Wszystko to podlane jest u Jadowskiej zimnym moczem i bez irytującego melodramatyzowania, co traktuję jako plus. Nie jest to jednak dzieło bez wad, bo realizacyjnie to trochę zbyt sterylne i pachnące typowo polskim filmem.
7/10
Silent Twins
Parę godzin po seansie wielki zwycięzca festiwalu. Moim zdaniem werdykt spoko - z tej obejrzanej przeze mnie 5-tki też mi się chyba najbardziej spodobał (pewnie dlatego, bo najmniej polski ze wszystkich xD), a i Smoczyńska udowadnia, że się rozwija przy wstawiennictwie dolarów. Jest żonglerka konwencjami - film o losie zagubionych bliźniaczek zaczyna się niewinną lukrowaną animacją poklatkową (chapeau bas, Barbaro Rubik), a dalej też wstawki jak z kiczowatego teledysku. To co pomiędzy to z kolei absolutnie przyciężki dramat psychologiczny, skomplikowany jak osobowość tytułowych bohaterek. Co zaskakujące - całkiem się to sprawdza. Dziękuje Todd Phillips, ale Smoczyńska Cię chyba wyprzedziła z tym sequelem "Jokera" ;)
Miałem trochę problem z castingiem głównych bohaterek. Letitia i ta druga mimo, że grają bliźniaczki to absolutnie nie są do siebie podobne. Wystarczy spojrzeć na ten plakat z połówkami ich twarzy w roli głównej by się przekonać, że to zupełnie inne typy urody. Dla odmiany aktorki grające je w dzieciństwie bardziej wyglądały jak bliźniaczki. Z ciekawości patrzę na zdjęcia prawdziwych sióstr Gibbons i się okazuje, że to właśnie ta Tamara Lawrance bardziej je przypomina, podczas gdy Letitia wcale.
Zaskoczyło mnie, że film kręcony był we Wrocławiu, bo te wszystkie przedmieścia i budynki naprawdę emanują brytyjskością.
7/10
Kobieta na dachu
Dwa słowa - Dorota Pomykała. Co za wyśmienita kreacja. Już w trakcie seansu wiedziałem, że to ona opuści Gdynię z aktorską nagrodą i się nie pomyliłem. Fenomenalna rola stojąca minimalizmem i brakiem jakiejkolwiek szarży. Nie wiem jeszcze co prawda ile wybornych kreacji doczekaliśmy się w polskim kinie w tym roku, ale miałbym nic przeciwko jakby powtórzyło się to na Orłach.
Sam film mocno chłodny i raczej większość tego forum będzie na niego kręciła nochalem. Przecież dużo było już tych historii o biednych kobietach dzielących dach z mężem nieczułym kutafonem (Mental i spółka opuszczają czat), ale rzadko kiedy unikają one szantażu emocjonalnego. Wszystko to podlane jest u Jadowskiej zimnym moczem i bez irytującego melodramatyzowania, co traktuję jako plus. Nie jest to jednak dzieło bez wad, bo realizacyjnie to trochę zbyt sterylne i pachnące typowo polskim filmem.
7/10
Silent Twins
Parę godzin po seansie wielki zwycięzca festiwalu. Moim zdaniem werdykt spoko - z tej obejrzanej przeze mnie 5-tki też mi się chyba najbardziej spodobał (pewnie dlatego, bo najmniej polski ze wszystkich xD), a i Smoczyńska udowadnia, że się rozwija przy wstawiennictwie dolarów. Jest żonglerka konwencjami - film o losie zagubionych bliźniaczek zaczyna się niewinną lukrowaną animacją poklatkową (chapeau bas, Barbaro Rubik), a dalej też wstawki jak z kiczowatego teledysku. To co pomiędzy to z kolei absolutnie przyciężki dramat psychologiczny, skomplikowany jak osobowość tytułowych bohaterek. Co zaskakujące - całkiem się to sprawdza. Dziękuje Todd Phillips, ale Smoczyńska Cię chyba wyprzedziła z tym sequelem "Jokera" ;)
Miałem trochę problem z castingiem głównych bohaterek. Letitia i ta druga mimo, że grają bliźniaczki to absolutnie nie są do siebie podobne. Wystarczy spojrzeć na ten plakat z połówkami ich twarzy w roli głównej by się przekonać, że to zupełnie inne typy urody. Dla odmiany aktorki grające je w dzieciństwie bardziej wyglądały jak bliźniaczki. Z ciekawości patrzę na zdjęcia prawdziwych sióstr Gibbons i się okazuje, że to właśnie ta Tamara Lawrance bardziej je przypomina, podczas gdy Letitia wcale.
Zaskoczyło mnie, że film kręcony był we Wrocławiu, bo te wszystkie przedmieścia i budynki naprawdę emanują brytyjskością.
7/10
18-09-2022, 10:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-09-2022, 10:47 przez Kryst_007.)





