Ponad pół roku wojny za nami, więc pora porozmawiać o jej filmowym potencjale. Jakie fabuły sobie wyobrażacie? Ja zacznę:
-wydaje się, że sam początek wojny mógłby być ciekawy do przedstawienia w filmie: nocna bitwa o lotnisko w Hostomelu z obowiązkowym ujęciem zniszczenia Antonowa An-225 plus polowanie ruskich komandosów na Zeleńskiego, obowiązkowo scena z rozmową z Amerykanami i tekstem "I need ammo, not a ride!". Widzę to w reżyserii Paula Greengrassa.
-oblężenie zakładów Azowstalu.
-odjebka ludności cywilnej w Buczy pewnie doczeka się jakiegoś wstrząsającego filmu.
-chciałbym też zobaczyć dzisiejszą akcję ruskich służb specjalnych wysadzających oba Nord Streamy, na dobrą sprawę nie mam pojęcia jak się coś takiego robi: spuścili granaty na sznurku siedząc na pontonie? :)
-wydaje się, że sam początek wojny mógłby być ciekawy do przedstawienia w filmie: nocna bitwa o lotnisko w Hostomelu z obowiązkowym ujęciem zniszczenia Antonowa An-225 plus polowanie ruskich komandosów na Zeleńskiego, obowiązkowo scena z rozmową z Amerykanami i tekstem "I need ammo, not a ride!". Widzę to w reżyserii Paula Greengrassa.
-oblężenie zakładów Azowstalu.
-odjebka ludności cywilnej w Buczy pewnie doczeka się jakiegoś wstrząsającego filmu.
-chciałbym też zobaczyć dzisiejszą akcję ruskich służb specjalnych wysadzających oba Nord Streamy, na dobrą sprawę nie mam pojęcia jak się coś takiego robi: spuścili granaty na sznurku siedząc na pontonie? :)
27-09-2022, 16:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2022, 16:40 przez simek.)





