Athena (2022)
Prawdopodobnie najbardziej efekciarskie i widowiskowe kino społeczne jakie miałem okazję widzieć w swoim życiu. I teraz nie wiem czy ta wizja Romaina Gavrasa to nie jest zwykła popisówka i pokazanie jakiego to on ma skilla. Mimo wszystko trzeba oddać szacunek, za niektóre ujęcia bo po prostu wyglądają obłędnie - już na dzień dobry mamy znakomitego mastershota prezentującego nam tytułowe osiedle. Końcówka tego ujęcia do obejrzenia w poniższym teaserze. Zdjęcia są fenomenalne i dają piorunujący efekt w połączeniu z muzyką niejakiego Surkina - francuskiego Dj i producenta muzycznego. Muzyka jest potężna - najlepszy tegoroczny score jaki słucham, szkoda że bez szans na rycerzyka ;)
Formalne fajerwerki (DOSŁOWNIE!) niestety nie do końca idą w parze z historią. Relacje całej grupy braci, które są zaprezentowane na ekranie nie są jakoś zbytnio rozwinięte i wszystko jest tak naprawdę na słowo honoru - mam wierzyć w braterską miłość i "szczytny" cel działań jednego z nich. Inna sprawa, że Gavras chciał chyba polecieć z lekką propagandą, a ja to widzę bardziej, jak antyimigrancki obraz dzisiejszej Francji. Mimo wszystko warto obejrzeć dla samej formy.
Film brał udział w Konkursie Głównym weneckiego festiwalu. Niedawno miał premierę na Netflix.
PS "Nędznicy" Ladj Ly, który napisał scenariusz do "Atheny" są lepszym filmem.
Prawdopodobnie najbardziej efekciarskie i widowiskowe kino społeczne jakie miałem okazję widzieć w swoim życiu. I teraz nie wiem czy ta wizja Romaina Gavrasa to nie jest zwykła popisówka i pokazanie jakiego to on ma skilla. Mimo wszystko trzeba oddać szacunek, za niektóre ujęcia bo po prostu wyglądają obłędnie - już na dzień dobry mamy znakomitego mastershota prezentującego nam tytułowe osiedle. Końcówka tego ujęcia do obejrzenia w poniższym teaserze. Zdjęcia są fenomenalne i dają piorunujący efekt w połączeniu z muzyką niejakiego Surkina - francuskiego Dj i producenta muzycznego. Muzyka jest potężna - najlepszy tegoroczny score jaki słucham, szkoda że bez szans na rycerzyka ;)
Formalne fajerwerki (DOSŁOWNIE!) niestety nie do końca idą w parze z historią. Relacje całej grupy braci, które są zaprezentowane na ekranie nie są jakoś zbytnio rozwinięte i wszystko jest tak naprawdę na słowo honoru - mam wierzyć w braterską miłość i "szczytny" cel działań jednego z nich. Inna sprawa, że Gavras chciał chyba polecieć z lekką propagandą, a ja to widzę bardziej, jak antyimigrancki obraz dzisiejszej Francji. Mimo wszystko warto obejrzeć dla samej formy.
Film brał udział w Konkursie Głównym weneckiego festiwalu. Niedawno miał premierę na Netflix.
PS "Nędznicy" Ladj Ly, który napisał scenariusz do "Atheny" są lepszym filmem.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
28-09-2022, 08:29





