Cube to dla mnie klasyk, oglądałem za dzieciaka i zrobił spore wrażenie na małym Nortonku. Minimalna dawka sajfaj, nołnejmy w obsadzie, 70% studolarowego budżetu przeznaczone na efekciki specjalne, a całość chodzi, buczy i trzyma widza za jaja. Gdyby naprawić skopaną końcówkę, to mielibyśmy film bez skazy. Motyw przewodni Sześcianu (kilku nieznajomych zamkniętych w jednym pomieszczeniu/domu i postawionych w obliczu śmiertelnego zagrożenia stał się niestety pożywką dla rzeszy epigonów wypluwających kolejne mierne filmidła, no ale to to już inna sprawa.
A, ja też planuję pooglądać sobie trochę horrorów w październiku, przy czym nie w tak hurtowych ilościach (tzn. jeden na dzień). Na początek Smile, czyli pierwszy horror od czasu Hereditary, który zaciekawił mnie już na etapie sprawdzenia zwiastuna. W recenzjach często padają porównania do It Follows (całkiem niezłego dziełka), a klawa promocja (drugi filmik) jeszcze bardziej podsyca zainteresowanie. Jak ktoś już zaliczył, to dawać opinię, ja pewnie obejrzę w weekend.
A, ja też planuję pooglądać sobie trochę horrorów w październiku, przy czym nie w tak hurtowych ilościach (tzn. jeden na dzień). Na początek Smile, czyli pierwszy horror od czasu Hereditary, który zaciekawił mnie już na etapie sprawdzenia zwiastuna. W recenzjach często padają porównania do It Follows (całkiem niezłego dziełka), a klawa promocja (drugi filmik) jeszcze bardziej podsyca zainteresowanie. Jak ktoś już zaliczył, to dawać opinię, ja pewnie obejrzę w weekend.
05-10-2022, 22:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2022, 22:22 przez Norton.)
Spoiler




