Co do pierwszego pytania to muszę przyznać że obecnie nie wiem i koniecznie muszę sobie powtórzyć seans. Teraz drugie pytanie. Nie chodzi o to jak HAL mógł powybijać wszystkich członków załogi, bo gdyby miał taki kaprys to w każdej chwli mógłby po prostu wypuścić powietrze ze statku i byłoby po zabawie. Chodzi o to, że to nie był równy pojedynek. Zdaje mi się, że traktujecie HALa jako człowieka zamkniętego w pudełku, czyli komputer z ludzką wolną wolą, problem jest w tym, że jak dla mnie wolnej woli HAL nie mógł mieć, był skrępowany wieloma wytycznymi przekazanymi mu przez jego ziemskich twórców i według mnie dlatego przegrał. Człowiek przyciśnięty do ściany ma pełną dowolkę w działaniu i nie myśli o konsekwencjach (podejrzewam, że bez HALa Dave'owi nie udałoby się powrócić na ziemię), natomiast maszyna musi się trzymać zasad.
17-07-2008, 09:11





