Gwahlur napisał(a):to tym bardziej mogl przyspieszyc gdy Dave po niego polecial a wiec nie poczekac na czlowieka.
Szczerze wątpię. Każda ingerencja w prędkość lub trajektorię lotu powodowałoby większe zużycie paliwa na Discovery, a to mogło sprawić, że statek będzie miał niewystarczającą ilość paliwa aby dokończyć misję. A przecież największym z priorytetów HALa było właśnie jej ukończenie.
Gwahlur napisał(a):Nie pamietam by padlo zdanie ze statek mial wczesniej leciec by zwyczajnie badac Jowisza. Jest za to mowa ze to najdluzsza podroz w historii ludzkosci a wszystko to dzieje sie na skutek skierowanej tam transmisji ksiezycowego monolitu.
A Dave dowiedział się o tym (tj. monolicie) dopiero na wycieraczce pod drzwiami Jowisza. Więc pewnie przed startem powiedzieli im "Wiecie, polecicie sobie... Może w kierunku Jowisza, dobra? Ot, popatrzeć, może coś znajdziecie ciekawego. Jak będziecie na miejscu to wam powiemy dokładnie o co nam chodzi". Cel jawny: badanie Jowisza, cel tajny: Monolitu.
Gwahlur napisał(a):W ksiazce to moglyby byc nawet kosmiczne TIR-ówki
Ale nie były.
Gwahlur napisał(a):Po pierwsze to tam chyba jednak byly 4 miliony lat,
4 miliony lat miał monolit na Księżycu. Wieku tego, który małpoludy spotkały na Ziemi po filmie nie dojdziesz.
Gwahlur napisał(a):Idac takim tokiem myslenia to HAL w ogole nie powinien byl zabic Franka i naukowcow bo przeciez to byl pierwszy i drugi krok w kierunku eksterminacji ludzkosci zmierzajacej na Jowisza a przeciez Monolitowi HAL jest niepotrzebny...
Monolit nie miał żadnego wpływu na HALa. Komputer zaczął zabijać członków załogi, ponieważ uznał ich za zagrożenie dla misji, a nie dlatego, że gdzieś tam lewitowała w kosmosie ogromna czarna płyta.
17-07-2008, 18:40






