Creed w porównaniu do Rocky'ego to ścierwo.
W Rockym wszystko jest tak prawdziwe, szczere i w zamian za Rocky'ego i Adrian dostajemy Adonisa i ... Tessę Thompson.
Rocky był postacią ciekawą, bo był w dupie, nie miał nic, ludzie traktowali go jak przygłupa i musiał się przez to wszystko przebić, Adonis nie musiał, on był ustawiony, good life, cały element boksu to kaprys, chęć zaimponowania, ambicja, nic więcej, wypada to blado przy Rockym który "musiał" walczyć.
To samo się tyczy ich wybranek, Adrian to skomplikowana postać która idealnie zazębia się z Rockym, do tego dostajemy jeszcze Polly'ego który też nie jest jednowymiarową postacią i ma spory wpływ na Rocky'ego i Adrian. Co ma Tessa? Nic, to taka pozbawiona życia głuchoniema artystka która z Creedem ma wprost odwrotną ilość chemii do tej którą przyjmował w ich filmie Rocky.
W Rockym wszystko jest tak prawdziwe, szczere i w zamian za Rocky'ego i Adrian dostajemy Adonisa i ... Tessę Thompson.
Rocky był postacią ciekawą, bo był w dupie, nie miał nic, ludzie traktowali go jak przygłupa i musiał się przez to wszystko przebić, Adonis nie musiał, on był ustawiony, good life, cały element boksu to kaprys, chęć zaimponowania, ambicja, nic więcej, wypada to blado przy Rockym który "musiał" walczyć.
To samo się tyczy ich wybranek, Adrian to skomplikowana postać która idealnie zazębia się z Rockym, do tego dostajemy jeszcze Polly'ego który też nie jest jednowymiarową postacią i ma spory wpływ na Rocky'ego i Adrian. Co ma Tessa? Nic, to taka pozbawiona życia głuchoniema artystka która z Creedem ma wprost odwrotną ilość chemii do tej którą przyjmował w ich filmie Rocky.
19-10-2022, 16:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-10-2022, 16:04 przez marsgrey21.)





