Uff, jestem po pierwszym sezonie i powiem tak: zaczal z wielkim wykopem, a skonczyl tak, ze prawie powybijal mi zeby. Pilot, E.B.E. oraz ostatni odcinek to arcydziela klimatu i wciagajacego scenariusza. Formujaca sie konspiracja po prostu przykuwa do monitora. Z odcinkow odrebnych zdecydowanie kroluje Beyond the Sea, ktory spokojnie moglby sie doczekac dystrybucji kinowej. Slabuja za to straszliwie Ghost in the Machine - naiwne toto i glupie, oraz Space - nuda nie z tej ziemi oraz, o dziwo, najdrozszy odcinek sezonu. Nawet Carter go nienawidzi. :)
18-07-2008, 20:38






