(26-10-2022, 16:25)nawrocki napisał(a): Guillermo del Toro's Cabinet of Curiosities
Netflix wrzucił wczoraj dwa pierwsze odcinki (i będzie wrzucał po dwa aż do piątku). O ile pierwszy to raczej przeciętniactwo, z niezłym jak zawsze Blakiem Nelsonem w roli zgorzkniałego, pogrążonego w długach weterana, tak odcinek Nataliego jest już co najmniej niezły, miał w sobie coś z "Opowieści z Krypty", jeden wyjątkowo działający na mnie, klaustrofobiczny motyw i świetny komediowy występ Davida Hewletta. Zobaczymy, co pokaże reszta, na czele z Kent i Cosmatosem.
Na "finał" spooktobera zostawiłem sobie właśnie del Toro. Trzy odcinki już pochłonąłem i jest bardzo dobrze - pierwszy zbyt długo się rozkręca, bo dopiero w samym finale naprawdę daje czadu i pokazuje coś ciekawego, tak drugi to piękna sprawa od początku do końca. Aż się prosi o pełen metraż! Trzeci z kolei jeszcze lepszy, choć z początku trochę się czułem zagubiony, ale im dalej, tym lepiej i autentycznie jest ciekaw, co będzie dalej!
29-10-2022, 20:57





