Ale przecież naparza, na nowej płycie. A oprócz tego zamierza wystąpić z kościoła. A że jest znany i jego decyzja będzie szeroko komentowana (czego dowodzi chociażby ta dyskusja), to niektórych może skłoni do przemyśleń nad hipokryzją KK. A że przy okazji skorzysta na tym marketingowo - tym lepiej dla niego. Dał się już poznać jako wartościowy artysta (choć osobiście nie rozumiem jego fenomenu, ale go doceniam), więc niech mi się wiedzie.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
30-10-2022, 19:11





