Ja póki co obejrzałe, tylko "Cmentarne szczury" z Hewlettem i "Autopsję" z Abrahamem. Z tego co napisał raven.second to najlepiej wyszły twórcom adaptację klasycznych już opowieści Kuttnera, Lovecrafta i Micheala Shea'i. Czyli jednak klasyka broni się sama. Największe wrażenie zrobiła na mnie póki co "Autopsja" - kapitalny Abraham w głównej roli, który ma w końcu coś do zagrania.
Wielki plus dla twórców, że historie opowiedziane przez twórców faktycznie dzieją się czasach, w których zostaly oryginalnie napisane.
Wielki plus dla twórców, że historie opowiedziane przez twórców faktycznie dzieją się czasach, w których zostaly oryginalnie napisane.
31-10-2022, 21:56





